DARMOWA DOSTAWA NA TERENIE POLSKI OD 200 PLN
slajdy
Odesza - In Return [CD]

Odesza

In Return

CD / Nowy


ładowanie...
Tracklista
01. Always This Late
02. Say My Name (feat Zyra)
03. Bloom
04. All We Need (feat Shy Girls)
05. Sundara
06. White Lies (feat Jenni Potts)
07. Kusanagi
08. Echoes (feat PY)
09. It's Only (feat Zyra)
10. Koto
11. Memories That You Call (feat Monsoonsiren)
12. Sun Models (feat Madelyn Grant)
13. For Us (feat Briana Marela)
Opis produktu
Szczegóły

Odesza, młody duet ze Seattle, szturmem zdobył listy przebojów za Oceanem – ich album „In Return“ dotarł na sam szczyt listy tanecznych / elektronicznych albumów Billboardu zaś singiel „Say My Name“ był najchętniej słuchanym utworem na Spotify US. Ich fascynujący mix tanecznego electro i piosenkowego majestic-popu podbija też Europę. Album grupy, porównywanej m.in. z Daft Punk, Moby’m czy Kygo właśnie trafia do polskich sklepów. Odesza czyli Harrison Mills i Clayton Knights to nowi podopieczni imprintu Ninja Tune – Counter Records. Kochają Radiohead, Pink Floyd i Aphex Twina, ich marzenie to współpraca z Diplo, Gorillaz i CocoRosie, „guilty pleasure“ to słuchanie Coldplay, a w przetarciu na wielkich scenach za Oceanem pomogły im występy z Bonobo. Podobnie jak Simon Green, Amerykanie na płytach przyjęli formułę współpracy producenckiej z gościnnymi wokalami. Zyra, Shy Girls, Jenni Potts, Py, Madelyn Grant to młode talenty, które słyszymy na znakomitym „In Return“. W przeciwieństwie do jazzowo usposobionego Anglika, Odesza dryfują jednak w stronę mocno taneczną i zabarwioną zmysłowym electro. Harrison i Clayton są fanami „Gry o tron“, jednak tworzona przez nich muzyka bardziej pasowałaby do kolejnej części klasyka science fiction : filmu „Tron“. To nie jedyne podobieństwo z francuskimi gigantami z Daft Punk – grupa z West Coast, podobnie jak przewrotni Francuzi, doskonale łączy klubowe inspiracje z popową przebojowością. Zwiewne, marzycielskie melodie i radosna oniryczność niespiesznie tanecznych kawałków Odeszy może trafić do serc także miłośnikom melancholijnej elektroniki Moby’ego czy nawet wielbicielom norweskiego klubowego magika - Kygo. Clayton tłumaczy: „Myślę, że ludzie są gotowi na piękną muzykę, w której jest coś więcej niż tylko hałas. To bardzo cool grać głośno i poruszyć parkiet, ale ludzie pragną też czegoś, co mogą wrzucić na słuchawki i odpłynąć.” Harrison i Clayton nie boją się balansować na granicy pastiszu i kiczu, bo – choć młodzi - jako erudyci, historię muzyki tanecznej mają w małym palcu. Nic dziwnego, że w Europie fanami zespołu zostali najwięksi trendsetterzy tanecznej sceny – Gilles Peterson, Mary Ann Hobbs czy Rob Da Bank.

Używamy ciasteczek w celu zapewnienia najwyższej jakości usług. OK